Teksty na każdy temat (Reklama: ,)

Coś mi się widzi - powiedział Maz, jeszcze bardziej się nachmurzając - że nie powinienem mówić o matematyce z nikim obcym. - Zamyślił się, a potem uniósł nieco tylną zapinkę maski gazowej i podrapał się po głowie. - Nie wiem, skąd mi to przyszło na myśl. Szkoła górnicza? Tak, szkoła górnicza. Słuchaj, to zabawne. Stanął mi przed oczami obraz kogoś trzymającego przede mną wirującą spiralę... Ziewnął i znów zamyślił się na chwilę. - Hej! - krzyknął nagle. - To był katrist odpowiedzialny za naszą grupę. Wiesz, nie myślałem o nim przez tyle lat. Pocieszny stary... Miał zwyczaj spędzania wielu godzin z najmłodszymi chłopcami, jeżeli nie wybierał się do sex-shopu w starym mieście. Tak, to był on. Ale o czym to mówiliśmy?

(Reklama: )